4 miejsca w Toruniu na totalny reset

Nie ma co się czarować – jestem absolutnym dzieckiem wsi. Początkowe lata życia to dla mnie głównie hasanie po lasach i łąkach, karmienie koni napotkanych po drodze do babci, zbieranie włochatych gąsienic i najbardziej obrzydliwa część, czyli układanie żab w rodzinki. Mój dziecięcy rozum podpowiadał mi, że żadne zwierzątko nie powinno żyć samotnie, to też prowadziłam dla nich wszystkich dom tymczasowy na naszym podwórku, który mojej mamie niejednokrotnie spędzał sen z powiek. Zwłaszcza gdy w sałacie magicznie pojawiała się cała kolonia ślimaków winniczków.

Po przeprowadzce do Torunia zachłysnęłam się z kolei miastem. Pięknym, kameralnym, pełnym klimatycznych kawiarni i ciemnych pubów. Małymi kinami, spotkaniami autorskimi i zakrapianymi posiadówkami do rana.  A potem, jak już pył pierwszego roku studiów opadł, to zatęskniłam za tym błogim spokojem.  Zaczęłam go zatem szukać tutaj, w mieście, w które wrosłam na dobre. Dziś, po pięciu latach, myślę, że mogę się już nazwać torunianką, która z chęcią oprowadzi Was po swoich ulubionych zakątkach.

Martówka

Jakie niesamowite było moje zdziwienie, gdy pokazywałam swoje ulubione miejscówki w tym zakątku Torunia jego rodowitym mieszkańcom. Okazuje się, że mieszkając nawet w tak małym miejscu, można go nie poznać przez całe życie. A jest co poznawać. Na przykład Martówkę, zwłaszcza latem, gdy można posiedzieć na małej plaży, poleżeć na hamaku zawieszonym między drzewami, rozpalić grilla z przyjaciółmi lub pograć w piłkę nożną/siatkówkę.

Fanom bardziej odludnych miejsc, poradziłabym pójść parę kroków dalej, wzdłuż ogrodów działkowych. Kilka seksund drogi przez lasek i znajdziecie się na rozległej łące, którą często wykorzystuję podczas sesji plenerowych. Ostatnio widziałam tam nawet kampera, nie wiem, skąd byli jego pasażerowie, ale podziwiam za zorganizowanie niskobudżetowych wakacji – niby dzikich, a jednak niemalże w centrum miasta (z Martówki jest zaledwie kilka minut drogi na Starówkę).

No i wreszcie dochodzimy tu do trzeciego pięknego miejsca, czyli samej Wisły! Nad którą można leżeć, słuchać ptaków i podziwiać kaczki. Grillować też można, zostawiać śmieci już mniej. Dlatego jeśli zdecydujecie się na wypoczynek w tym pięknym i jeszcze dość dzikim miejscu, zabierzcie ze sobą worki, a potem to, co przynieśliście 😉

Plaża nad Wisłą z widokiem na miasto

Latem na Bulwarze Filadelfijskim gromadzi się naprawdę sporo osób. Po drugiej stronie Wisły jest ich zdecydowanie mniej (nie licząc tarasu widokowego). Bez względu na to, czy jesteście w Toruniu przejazdem, czy mieszkacie tu całe życie, weźcie koce i obejrzyjcie zachód rozpościerający się nad całym kompleksem staromiejskim.

Jest co podziwiać!

View this post on Instagram

Najpiękniej. #torun

A post shared by Ujmę to tak! (@joanna_chmielewska) on

Barbarka i jej leśne trasy

Nie wiem, czy jest w Toruniu częściej uczęszczana latem ścieżka rowerowa. Lokalsi z pewnością znają ją doskonale. A turyści? Jeśli będziecie tu na dłużej niż 2-3 dni polecam wybrać się na długi spacer na Barbarkę. Jest to nie tylko piękny, leśny szlak, ale i Miejsce Pamięci Narodowej.

View this post on Instagram

Lubię to poczucie satysfakcji, spełnienia po dobrze wykonanym zadaniu. Pisanie o tym, co siedzi gdzieś w głębi mnie działa jak narkotyk. Napędza, motywuje, uskrzydla. _ Nie wyobrażam już sobie inaczej. Normalnie po 3 godzinach snu, szukalabym tylko pretekstu do drzemki. Dziś zamiast tego wybrałam się na długi spacer, znalazłam uroczą ławkę, poczytałam książkę. Chyba bym nie zasnęła. _ Wiem, że są tu osoby, które zaobserwowały mnie głównie dla poczynań fotograficznych. Te znajdziecie na drugim koncie (@asiachmielewska.pl). No a tutaj… Tu będzie więcej tego, co czuję, co mnie boli, intryguje, inspiruje i dotyka. Siedlisko mojej niekomercyjnej wrażliwości. _ #nature #walk #naturephotography #kwiecien #wiosna2019 #torun #mojemiasto #polskablogerka #blogger #lovespring #naturalnie #zachodslonca #czaswolny #blogerka #spring #springishere #wiosna #radosc #las #natura #polskazachwyca #chwilotrwaj #goodnightpost #dobranoc #barbarka #kujawskopomorskie

A post shared by Ujmę to tak! (@joanna_chmielewska) on

Od Winnicy w dół

Historia tej części Torunia sięga już XIII wieku. Choć dziś zobaczycie tam głównie nowe bloki z widokiem na Wisłę, to kilka starszych chat czy fragmenty muru pruskiego też się znajdą. Możecie też trafić stamtąd wprost pod Most Generał Zawackiej, gdzie znowu kilka kroków od miasta, zaznacie błogiego spokoju.

Ruiny w Złotorii

A jeśli macie ochotę wybrać się kawałek poza granice  Torunia, polecam zajrzeć do Złotorii i posiedzieć na ruinach zamku. Choć są w fatalnym stanie, wciąż robią wrażenie. No i są położone zaraz przy Wiśle, co o zachodzie lub wschodzie robi piorunujące wrażenie.

 

Co byście dorzucili do tej listy?

Dajcie znać!

Cześć! Cieszę się, że tu jesteś :) Na start kilka słów o mnie. Jestem fotografką z dziennikarskim zacięciem, miłośniczką kultury i kotów. Ujmuję w kadrach i słowach świat taki, jaki jest. Mam nadzieję, że się w nim zadomowisz!
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *